Twoje dobre bakterie w opałach? Jak łagodne mycie pomaga chronić mikrobiom skóry

Mikrobiom skóry to temat, o którym mówi się coraz więcej. Nic dziwnego – okazuje się, że zdrowa skóra to nie tylko odpowiednie nawilżenie, kolagen czy dobrze dobrany krem. Na jej powierzchni żyje złożona społeczność mikroorganizmów, która współpracuje z naturalną barierą ochronną skóry. Dlatego codzienne oczyszczanie ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
Nie chodzi jednak o to, aby przestać myć skórę. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, jak ją myjemy.
Czym jest mikrobiom skóry?
Najprościej mówiąc, mikrobiom skóry to społeczność mikroorganizmów związanych ze skórą oraz ich materiał genetyczny. W jej skład wchodzą m.in. bakterie, grzyby i inne mikroorganizmy.
Co ważne, mikrobiom nie wygląda identycznie u każdego człowieka. Jego skład zależy między innymi od miejsca na ciele, wieku, środowiska, klimatu, stanu skóry, a także stosowanych kosmetyków. (Wizaz.pl)
Z tego powodu nie istnieje jeden uniwersalny „idealny mikrobiom”. Jego skład może różnić się w zależności od miejsca na ciele i indywidualnych cech skóry.
Najważniejsza jest więc równowaga oraz odpowiednia różnorodność mikroorganizmów. Z tego względu coraz częściej odchodzimy od przekonania, że każda bakteria znajdująca się na powierzchni skóry jest czymś niepożądanym.
Co więcej, część mikroorganizmów fizjologicznie związanych ze skórą uczestniczy w jej naturalnych mechanizmach ochronnych.
Dobre bakterie tworzą pierwszą linię ochrony
Mikroorganizmy fizjologicznie bytujące na skórze są częścią jej ekosystemu. Współuczestniczą w ochronie powierzchni skóry i konkurują z mikroorganizmami, które mogą być dla niej niekorzystne. (Wizaz.pl)
Można więc powiedzieć, że zdrowy mikrobiom jest jednym z elementów naturalnej tarczy ochronnej.
Jednak mikrobiom nie działa w oderwaniu od reszty skóry.
Współpracuje z:
- warstwą rogową naskórka,
- płaszczem hydrolipidowym,
- kwaśnym pH skóry,
- naturalnymi lipidami,
- mechanizmami odpornościowymi skóry.
Jeżeli jeden z tych elementów zostaje poważnie zaburzony, pozostałe również mogą zacząć działać mniej efektywnie.
Bariera hydrolipidowa i mikrobiom – duet, którego nie warto rozdzielać
Bariera skóry ogranicza utratę wody i chroni organizm przed czynnikami zewnętrznymi. Na jej prawidłowe funkcjonowanie wpływa między innymi odpowiednia organizacja lipidów oraz kwaśne środowisko powierzchni skóry. (PubMed)
Mikrobiom jest kolejnym elementem tego systemu.
Dlatego gdy po myciu skóra regularnie:
- piecze,
- jest zaczerwieniona,
- staje się bardzo sucha,
- mocno się ściąga,
- zaczyna się łuszczyć,
nie zawsze oznacza to, że potrzebuje kolejnego intensywnego kosmetyku.
Być może pierwszym krokiem powinno być zmniejszenie obciążenia podczas oczyszczania.
Czy mocne mycie naprawdę oznacza czystszą skórę?
To jeden z popularniejszych mitów pielęgnacyjnych.
Uczucie mocnego odtłuszczenia skóry po myciu może dawać wrażenie wyjątkowej czystości. Jednak uczucie „skrzypiącej” skóry nie jest dobrym wyznacznikiem jakości oczyszczania.
Środki myjące mają usuwać zanieczyszczenia, nadmiar sebum, pozostałości kosmetyków i inne substancje znajdujące się na powierzchni skóry. Jednocześnie powinny możliwie ograniczać usuwanie składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania bariery.
Badania nad środkami myjącymi wskazują, że agresywne surfaktanty mogą oddziaływać na białka i lipidy warstwy rogowej, zwiększając suchość, podrażnienie i naruszenie bariery. Znaczenie ma również pH produktu. (PubMed)
Dlatego delikatne oczyszczanie nie oznacza nieskutecznego oczyszczania.

pH skóry ma znaczenie
Powierzchnia zdrowej skóry ma lekko kwaśne pH. Ten tak zwany kwaśny płaszcz jest związany między innymi z funkcjonowaniem bariery i naturalnymi mechanizmami ochronnymi skóry. (PubMed)
Problemem mogą być przede wszystkim środki mocno zasadowe.
Klasyczne mydła mają zazwyczaj wyższe pH niż naturalna powierzchnia skóry, dlatego mogą silniej wpływać na jej środowisko. Przeglądy dotyczące oczyszczania wskazują, że preparaty o pH bliższym fizjologicznemu pH skóry mogą być mniej obciążające dla bariery. (PubMed Central (PMC))
Nie oznacza to jednak, że każde pH poniżej 7 automatycznie gwarantuje łagodność. Liczy się cała formuła kosmetyku, a nie pojedynczy parametr.
Mydlnica lekarska – naturalne saponiny zamiast agresywnego oczyszczania
Jednym z ciekawych składników roślinnych wykorzystywanych w kosmetykach myjących jest mydlnica lekarska (Saponaria officinalis).
Jej korzeń zawiera saponiny – naturalne związki powierzchniowo czynne, które odpowiadają między innymi za charakterystyczne pienienie się wyciągu z tej rośliny.
W Fitomedzie mydlnica od lat jest wykorzystywana jako element ziołowych formuł myjących. Linia obejmuje między innymi żele do twarzy, a także produkty do włosów i ciała. (Sklep Fitomed)
WTrzeba jednak zachować pewną ostrożność w takim porównaniu. Saponiny nie są magicznym zamiennikiem wszystkich detergentów – o łagodności produktu decyduje bowiem cała jego receptura.
Dobrym przykładem takiego podejścia jest Żel do cery suchej i wrażliwej „Mydlnica lekarska”. Oprócz wyciągu z korzenia mydlnicy zawiera m.in. coco-betaine, sodium cocoyl isethionate oraz lauryl glucoside. (Sklep Fitomed)
Dzięki temu możemy mówić nie o prostym „naturalne kontra chemiczne”, ale o łagodniejszym podejściu do oczyszczania, w którym składniki roślinne są częścią przemyślanej formuły.
Prawoślaz – roślinny składnik dla skóry wymagającej delikatności
W żelu do cery suchej i wrażliwej znajduje się również prawoślaz.
Jego korzeń jest bogaty w śluzy roślinne, dzięki którym surowiec ten od dawna wykorzystywany jest w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji skóry wymagającej ukojenia i ochrony. (Sklep Fitomed)
To interesujące połączenie: składnik myjący oparty częściowo na surowcach roślinnych oraz składniki, które mają zwiększać komfort skóry.
A co z cerą tłustą i trądzikową?
Tutaj również nie warto stosować zasady „im mocniej, tym lepiej”.
Skóra tłusta może potrzebować dokładniejszego oczyszczania, ale nadmierne odtłuszczanie może prowadzić do przesuszenia i podrażnienia.
W przypadku cery tłustej i skłonnej do niedoskonałości dobrze sprawdza się podejście polegające na usuwaniu nadmiaru sebum bez ciągłego naruszania bariery.
Fitomed oferuje Żel do cery tłustej „Mydlnica lekarska”, w którym poza wyciągiem z mydlnicy znajdują się również ekstrakty z szałwii i nagietka. Produkt jest obecnie dostępny w sklepie. (Sklep Fitomed)
Warto jednak pamiętać, że kosmetyk myjący nie jest leczeniem trądziku. Jeżeli występują nasilone lub utrzymujące się zmiany zapalne, potrzebna może być konsultacja dermatologiczna.
Jak myć twarz, żeby niepotrzebnie nie obciążać bariery?
Samo wybranie łagodnego kosmetyku to nie wszystko.
Równie ważna jest technika.
Podczas codziennego oczyszczania:
- używaj letniej, a nie bardzo gorącej wody,
- nie pocieraj skóry intensywnie,
- nie myj twarzy wielokrotnie bez potrzeby,
- stosuj odpowiednią ilość kosmetyku,
- dokładnie spłukuj produkt,
- osuszaj twarz delikatnie, przykładając ręcznik,
- po oczyszczaniu zastosuj pielęgnację dopasowaną do potrzeb skóry.
W ten sposób ograniczasz dodatkowe obciążenie mechaniczne i chemiczne.

Czy trzeba codziennie „dezynfekować” twarz?
Nie.
To jedna z konsekwencji obsesji na punkcie sterylnej czystości.
Zdrowa skóra nie jest i nie powinna być sterylna. Jej powierzchnia stanowi środowisko życia wielu mikroorganizmów, a celem pielęgnacji powinno być utrzymanie równowagi, a nie całkowite usunięcie mikrobioty.
Dlatego produkty antybakteryjne czy bardzo agresywne oczyszczanie nie powinny być automatycznym elementem codziennego rytuału.
Właściwa higiena oznacza przede wszystkim usunięcie zanieczyszczeń bez niepotrzebnego naruszania naturalnego środowiska skóry.
Mikrobiom skóry lubi prostotę
Im więcej produktów stosujemy, tym większe znaczenie ma ich wzajemne oddziaływanie.
Dlatego warto od czasu do czasu zadać sobie kilka prostych pytań:
Moja skóra naprawdę potrzebuje tego produktu?
Po myciu czuję komfort?
Czy pojawia się pieczenie albo ściągnięcie?
Czy muszę myć ją aż tak intensywnie?
Jeżeli odpowiedzi wskazują na przeciążenie, pierwszym krokiem może być uproszczenie pielęgnacji.
Ziołowe oczyszczanie – mniej agresji, więcej równowagi
Współczesna pielęgnacja coraz częściej wraca do podstaw: delikatnego oczyszczania, odpowiedniego nawilżania i ochrony bariery.
Nie chodzi o to, aby bać się każdego detergentu ani uważać każdy naturalny składnik za idealny. Naturalność nie jest automatycznie równoznaczna z łagodnością.
Znacznie ważniejsza jest dobrze zaprojektowana formuła.
Właśnie dlatego w pielęgnacji warto zwracać uwagę nie tylko na to, czy kosmetyk „mocno się pieni” albo czy po jego użyciu skóra jest idealnie odtłuszczona, ale przede wszystkim na to, jak skóra czuje się po myciu i jak zachowuje się w kolejnych godzinach.
Warto przeczytać
Więcej o zależności między mikrobiomem a kondycją skóry przeczytasz w materiale Wizaż.pl „Co łączy skórę i mikrobiom?”. (Wizaz.pl)
Warto również zajrzeć do materiału „Bariera hydrolipidowa i mikrobiom”, który omawia zależność pomiędzy tymi dwoma elementami ochrony skóry. (Wizaz.pl)
Z kolei w Czytelni Medycznej znajdziesz materiał dotyczący fitoterapii chorób dermatologicznych, w którym omówiono m.in. funkcje skóry jako bariery przed czynnikami biologicznymi i chemicznymi. (Czytelnia Medyczna)
Mikrobiom skóry nie potrzebuje sterylności
Zdrowa pielęgnacja nie polega na nieustannym usuwaniu wszystkiego, co znajduje się na powierzchni skóry.
Potrzebujemy oczyszczania, ale potrzebujemy też równowagi.
Właśnie dlatego codzienne mycie warto traktować jako pierwszy etap ochrony bariery skóry. Odpowiednio dobrany kosmetyk, delikatna technika oraz umiarkowana częstotliwość oczyszczania mogą pomóc zachować jej komfort, a jednocześnie ograniczyć niepotrzebne naruszanie naturalnego środowiska.
Co więcej, nie zawsze potrzebujemy bardziej intensywnej pielęgnacji. Czasem najlepszym krokiem w stronę zdrowszej skóry jest po prostu… myć ją trochę delikatniej.

